Plakat i psychologia jego wrażenia

Reklamowanie się za pomocę plakatów weszło w życie wcześniej od wszelkich innych rodzajów re- kłamy. Kolebką plakatu jest Ameryka i Anglia. Stamtąd przeszedł on do Francyi, wreszcie trafił do Niemiec i do nas. Amerykańskie plakaty jeszcze do niedawna nie odznaczały się niczem więcej, oprócz olbrzymich liter, łnięszaniny rażących kolorów, a także dość często wyuzdanego rysunku; estetycznego wrażenia wcale one nie sprawiały. Angielskie plakaty miały zawsze odrębny chrakter: obraz wyrażony jest na nich za pomocą wielkich plam, barwnych płaszczyzn przeważnie czarnych i czerwonych tylko, zestawio- nych obok siebie. Wskutek tego na ścianie, zalepio- nej takimi afiszami, rzadko który plakat wydziela się z ogólnej ilości plakatów. Dopiero francuscy artyści zrozumieli, jak wielką rolę odegrać może plakat w krzewieniu poczucia piękna wśród ciekawych widzów „nieustającej wy- stawy salonu ulicznego” i postanowili oni zużytko-wać go do tego celu. Dziś Francya liczy wie;u artystów, którzy z zawodu oddają się kompozycyi artystycznych plakatów; na tem polu zdziałali rzeczywiście wiele. Starają się oni przedewszystkiem o to, by zastcso- wać projekt rysunku do tematu samego ogłoszenia, a czynią to z prawdziwie francuskim wdziękiem. Nad wykonaniam owych plakatów czuwają sami, jakkol- wiek istnieją we Francyi specyalne zakłady dla sztuki afiszowej. Między innymi celuje na tym polu artysta J. Chćret, którego plakaty tryskają wes:yło- Ścią pomysłów, pięknością formy i są prawdziwymi wzorami plakatowej sztuki. Uwydatnia on przede- wszystkiem znsadnicze linie rysunku i płaszczyzn, zarzuca natomiast wszelką subtelność cieniowania i modulacyi barw, które zatracałyby się w oddaleniu, a osłabiałyby ogólne wrażenie plakatu. Zadaniem bowiem afiszów, jest właśrie działanie na odległość. Chćret liczbę barw przez siebie w plakacie używa- nych z 7 zredukował do trzech. Dbał on zawsze o zwięzłość i jasność napisowej części pla- katu. W Niemczech, podobnie jak w Anglii, sztuka plakatowania do niedawna stała na dość niskirn po- ziomie. W ostatnich czasach, pod wpływem Francyi nastąpiła tam na tem poh wielka zmiana na lepsze. Artystyczny plakat znalazł wielu wykonawców i coraz częściej pojawia się na ulicach większych miast nienłieckich. Niemcy wprowadzili w plakatach nowy, pożądany bardzo czynnik, mianowicie humor i dowcip. Oni też dali początek rozpisywaniu kon- kursów na plakaty artystyczne, przyczem firmy handlowe nie wahają się poświęcać większych kwot na nagrody, wynoszące po kilkaset nawet 1000 ma- rek. Nie mniej wysoko stanęła sztuka plakatowania w innych krajach europejskich. W Belgii tkwiły już oddawna dążenia do zde- mokratyzowania sztuki, które między innemi ujawniły się w zapale, z jakim artyści tamtejsi od- dają się krzewieniu sztuki reklamowej. Najlepsi na- wet malarze nie uważają sobie za ujmę podpisywać znane swe nazwiska pod projektami na plakaty uliczne. Włochy, Austrya i Szwecya okazują daleko mniej zainteresowania dla artyzmu plakatowego choć i tani szttlka ta poczyna rozwijać się dość wysoko. U nas artystyczny plakat dla celów reklamy kupieckiej prawie, że nie istnieje, a przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele.

Przedewszystkiem nasze sfery przemysłowo han- dlowe odnoszą się do tego rodzaju reklamy z pe- wnem lekceważeniem. Plakat artystyczny zniechęca je trochę większymi od zwykłych kosztami. Nieraz brak im wprost inicyatywy i pomysłowości i wolą już iść utartemi drogami i poprzestać na szarym, nic nie mówiącym afiszu. A jednak trochę dobrych chęci podniosłoby poziom tej gałęzi sztuki wśród szerokich mas, a samym przedsiębiorcom przymo- słoby z pewnością wielkie korzyści materyalne. „Sił artystycznych nam nie brak, są firmy, które chętnie widziałyby afisz artystycznie wykonany, wresz- cie zasób cech i znamion ściśle swojskiego życia narodowego jest aż nadto bogaty, aby i polski plakat mógł przybrać odrębny charakter, jak każdy innonarodowy. Afisz o cechach i przedmiotach Ściśle swojskich przyczyniłby się do zdemokratyzowania sztuki przez ulicę, jak to uczynił i czyni gdzie in- dziej. Polecany go też gorąco naszym firmom ku- pieckim, instytucyom i wszystkim, którzy mogą po- trzebować odwołania się do publicznych względów. Polecamy go z drugiej strony naszym artystom. Oko publiczne i uczucie ojczystości, przyklaśnie sympa- tycznie każdej dążności w tym kierunku.” e) Większość naszych plakatów dotychczascwych jest dziełem sztuki drukarskiej, t. j. są one prze- ważnie drukowane zwykłemi czcionkami drukarskiemi. Jedyną odmianą tego rodzaju plakatów jest kolor i, format papieru, wielkość i któj czcionek, a także kolor farby, jaką plakat bywa drukowany. Wśród powodzi plakatów, któremi miasta bywają dosłownie „oblepiane”, naprawdę rzadko który zdolny jest za- interesować przechodnia. Przyczyny tego zjawiska są nasiqpujące.

Przcdcwszystkiem reklamujący sig zn pomocą plakatów starają się zwykle o to, aby za- mieścić w nich jak najwięcej treści, wskutek czego trudnem jest bardzo wydzielić z niej tę właśnie część, któraby zwracała uwagę przechodnia i zain- teresowała go. Dalej rzadko kiedy układają oni sami plakat, najczęściej powierzając tę sprawę drukarzowi; czynią to albo dla braku chęci zajmowania się czemś podobnem, albo dla braku potrzebnych wiadomości w danym kierunku, a nieumiejętnie zredagowany plakat znaczy to samo, co gdyby go wcale nie było. Są to rzeczy, które nie dadzą się ująć w regułę; istnieją jednak pewne ogólne zasady, których należy się trzymać przy układaniu plakatu. I tak. Firma, rodzaj towaru, albo jedno i drugie jak i cena towaru powinny przytłaczać rozmiarami liter resztę treści, która ze swej strony winna być krótką, zwięzłą i nadzwyczaj czytelną. Co do kolorów druku i papieru, to biały druk na ciemnem tle, zwłaszcza na niebieskiem, jest bez- warunkowo mjczytelniejszym. Za bardziej czytelny należy też uważać druk czarny, ale nie na białem lecz na blado zielonem, niebieskiem, lub popielałem tle, nigdy zaś na ciemno zielonem, a tembardziej na czerwonem. Po za zwykłymi plakatami drukowanymi mają jednak u nas zastosowanie także plakaty artystyczne, które bywają wyłącznie litografowane. Prawda, że sporządzcnic plakatu at ty stycznego jest połączone ze znacznie większymi kosztami, niż plakatu druko- wanego, ale zbytecznem by było zapytywać się, czy tego rodzaju wydatek opłaci sic? Wszystko co powiedzieliśmy o plakacie druko- wanym, można zastosować do plakatu litografowa- nego. Pierwszem zadaniem każdego plakatu jest bez wątpienia zainteresowanie przechodnia i wyróżnienie się z pośród innych plakatów, czy to rysunkiem, czy to treścią, czy czemkolwiek innem. Plakaty sporządzone bywają dla najszerszego ogółu mieszkańców miast. Wymagania jego prawie wszędzie stoją na stosunkowo dość wysokim stopniu poczucia piękna, rozwijającego się w nich przez możność oglądania wystaw i galeryj obrazów, wy- dawnictw i t. d. Więc jeśli plakat ma naprawdę za- danie swe spełnić, musi zadawalniać to poczucie i stosować się do potrzeb duchowych swego widza, względnie czytelnika. A więc przedewszystkicrn należy wykluczyć naśladownictwo plakatów, obcych nam treścią i kompozycyą rysunku. Poradzić w tern mo- żna bardzo łatwo. Mam tu na myśli sztukę sto- sowaną. Wszak coraz częściej spotykamy w ozdo- bnictwie okładek książkowych, tkanin, mebi etc. motywy swojskie, które mogłyby również odegrać wielką rolę w technice illustracyjnej plakatów. Wpraw- dzie w tym celu należałoby rozpisywać konkursy na ułożenie artystystycznych plakatów, lecz koszta te nie byłyby zbyt wielkie i opłaciłyby się z pewnością, bo: l) starannie wydany plakat świadczy o za- sobności firmy i o tem, że dba o swoją „markę”, a tego rodzaju przypuszczenia wzbudzają większe zaufanie do danej firmy. 2) wymagania ogółu, jak to wyżej naznaczy- liśmy stoją dziś już tak wysoko, iż rzecz artystyczna daleko bardziej zwraca na siebie uwagę przecho- dnia, niż plakat zwykły. 3) widok artystycznych plakatów kształci i po- tqguje poczucie piękna u ogółu, a co idzie zatem, podnosi poziom jego wymagań w życiu co- dziennem. — Bezpośrednim tego skutkiem będzie coraz większe zapotrzebowanie rzeczy gustownych i pięknych, a więc także wzmożenie się odpo- wiednich gałęzi przemysłu i handlu. 4) stosowanie sztuki w plakatach dostarczałoby pracy artystor:ł — nłalarzom i ułatwiałoby im zarob- kowanie. Wszystko to razem wzięte, czyż nie jest warte poniesienia wydatków niewielkich w stosunku do ogólnej sumy kosztów re- kłamy?—Na zakończenie dodajemy, że w r. 1898, staraniem śp. Wdowiszewskiego, ówczesnego dyre- ktora muzeum przemysłowego w Krakowie, została urządzona wystawa plakatów artystycznych w salach wyżej wspomnianego muzeunł. Była to pierwsza i zdaje nam się ostatnia tego rodzaju wystawa (je-żeli nie brać w rachubę wystawy „drukarskiej”, która odbyła się również w Krakowie, w r. 1903, a na której umieszczono też kilkanaście pakatów). Wystawy takie już rozpowszechniły się za granicą i w kierunku podniesienia smaku dekoracyjnego od- dają niemały pożytek. Krakowska wystawa plakatów nwierała zbiór 300 dzieł grafiki i kolorystyki de- koratywnej i zapoznała naszą publiczność z popu- larnemi dziś na zachodzie firmami artystycznego przemysłu. — Z polskich plakatów najbardziej zwra- cały uwagę: afisz. rautu artystycznego. skcłnpono- wany przez p. Weissa, jak również plakat stow. art. malarzy „Sztuka” z rysunkiem p. Axentowicza, któ- rego reprodukcyę zamieszczamy jako przykład pla- katu artystycznego. Pierwszy plakat polski został wykonany w roku 1 894 przez Piotra Stachiewicza dla Powszechnej Wystawy Krajowej we Lwowie. Od tego czasu po- wstało u nas do 30 plakatów i afiszów, których autorami są znani artyści — malarze polscy jak np. T. Axentowicz, Dębicki, Filipkiewicz, J. Kossak, A. Kotowicz, J. Mehoffer, A. Piotrowski, A. Procajło- wicz, P. Stachiewicz, T. Terlecki, S. Wyspiański, W.• Weiss, Wodzinowski itd. Plakaty te jednak powstawały przygodnie, prze- ważnie dla wystaw, stowarzyszeń, odczytów, rautów, przedstawień itd. Ani jednego pławie niema robionego dla użytku reklamy kupieckiej. Dopiero w najnow- szych czasach napotykamy zastosowanie plakatu ar- tystycznego dla celów kupieckiej reklamy. A do tych należą: plakat „Naprzodll”, wychodzącego w Krako- wie (Ostoja, Paryż 1903), Browaru Tenczyńskiego (H. Szczygliński), księgarni H. Altenberga we Lwo- wie (H. Uziembło) i parę innych. (Reprodukcyę tych dwtt ostatnich zamieszczamy w dziełku niniejszem). Pod tym względem Kraków kroczy na czele in- nych tniast polskich, gdyż Lwów oddaje tylko sła- bem echem to, co stworzono w Krakowie, a War- szawa w zastosowaniu plakatu artystycznego pozo- staje zupełnie w tyle. W artykule p. P. Ettingera, „O plakacie wogóle, a o polskim w szczególności ” czytamy: „Nie jednemu prawdopodobnie dziwnem wyda się, że ta ogromna handlowo- przemysłowa XVarszawa nie powołała wcale do życia plakatów re- klamowych. Czy liczne fabryki mydeł, perfum, cu- kru, czekolady etc. dla których bijąca w oczy re- kłama do niezbędnych należy warunków bez nich się obchodziły? — Bynajmniej. Ale ich potrzeby naj- zupełniej zadovolały i jeszcze zadowolają wielkie zakłady litofraficzne zagranicą, głównie wiedeńskie, rozsyłając peryodycznie swoich agentów 7. gotowy- lni wzorami najrozmaitszych plakatów, do których dowolny tekst dołączony być może.

Stamtąd pocho-d/.a one lalkowate mniej, lub Więcej dekoltowane główki z wabiącym liśnłiechem na twarzy. A co najgorsza, w pewnych kołach handlowych cała ta ohyda pomadkowych i wylakierowanych afiszów wy- wołuje zachwyt swem drobnostkowem wykończe- niem i jaskrawemi kolorami”. Od siebie zaś docać możenły, że o ile chodzi o reklamę, w ścisłem znaczeniu słowa — kupiecką, to te same uwagi dadzą się zastosować i do Galicyi, gdyż parę plakatów powstałych tutaj jeszcze wcale nie ratują sytuacyi. Przy tej też sposobności należy wsponłnieć o ol- brzymim plakacie, świeżo wykonanym przez P. Sta- chiewicza. — I tym rałem myśl powstała w Krako- wie. Mianowicie istniejący tu Związek Turystyczny przedłożył Ministerstwu kolei w Wiedniu koniecz- ność reklamowania górskich miejscowości galicyj- skich za granicą, w Anglii i Ameryce, a to celem wzmożenia u nas ruchu turystycznego. Ministerstwo myśl tę pochwaliło i Związek obstalował u P. Sta- chiewicza plakat wielkich bardzo rozmiarów, który’ został zaaprobowany przez Ministerstwo i kosztem tegoż (32.000 Koron) sporządza go jeden z Wie- deńskich zakładów artFtycznych. Pierwszy to zdaje mi się będzie plakat, robiony sposobełn druku trójbarwnego, a nie litografowany. W Ameryce plakaty, czyli reklamy na ścianach pochłaniają olbrzymie sumy.


Naprzykład Tow. ak-cyjne „l•orce”, powiada autor książki „Modcrnc ad- vertisements”, wyrabiające suchary, płaci za dzie- siątki tysięcy miejsc w różnych okolicach pod ogło- szenia około 52.000 rubli miesięcznie. „Literat”, który włada językiem sensacyjnym, specyalnie ogło- szeniowym, zarabia na układaniu ogłoszeń nieraz do 24.000 rubli ręcznie. Obliczono, że kupiec atnery- kański wydaje przeciętnie 100/0 dochodu rocznego na reklamę i ogłoszenia. Reklama handlowa w Ameryce wywiera wpływ ogromny nietyłko na stosunki handlowo przemysło- we. Wiele zwrotów ogłoszeniowych przechodzi do mowy potocznej, zyskując w niej prawo obywatel- stwa i przedostając się nawet do dziedziny ducho- wej i psychologicznej. Wspomniana fabryka „Force•a np. ozdabia swoje ogłoszenia ilustracyą, przedstawiającą, jak stary i cho- ry człowiek odmłodniał i wyzdrowiał uż.ywając wy- robów tej fabryki. Podpis pod ilustracyą opiewa: Sunny Jim, co znaczy: „Słoneczny Janek” czyli Ja- nek świetnie wyglądający. Teraz używają wyrazów Sunny Jim na określenie wogóle dzieci dobrze wy- glądających. Nawet adwokaci w mowach obrończych posługują się tem określeniem. Dla reklamy używa tej satnej ilustracyi pewne Towarzystwo misyonar- skie w Nowym Jorku w celach agitacyjnych. Reklama, tak rozwinięta w Ameryce, przyczynia się do przyspieszenia rozwoju i postępu w wielu dziedzinach życia społecznego, jak tego dowodzi pi- sarz amerykański w svojej książce „Modern adver- tisements”. Wykazuje naprzykład, że hygiena wiele na tem zyskała, iż kupcy w ogłoszeniach prześcigają się, zawiadamiając publicznie o coraz nowych ule- pszeniach i udogodnieniach. W ten sposób reklama wprowadza nawet do domu ubogich ład, porądek, czystość, hygienę i przyzwyczaja ludzi do stosowa- nia estetyki w życiu praktycznem, czem się właśnie głównie wyróżnia korzystnie Ameryka współczesna. Amerykańskie plakaty, imponujące niegdyś jedy- nie wielkimi swoimi rozmiarami, dziś artyzmem swym poczynają dorównywać francuskim i niemiec- kim, wyróżniają się przytem większą od nich barw- nością i bogatszą dekoracyą. — Dzięki plakatotn, w Ameryce sztuka nie stanowi świata odrębnego, nie mającego nic wspólnego z życiem praktycznem. Przeciwnie, Amerykanie wydobyli sztukę z muzeów i kształcą zapomocą niej tłumy.